Nagle w głębi lasu (2013)

Nagle w głębi lasu (2013)

Scenariusz i reżyseria: Beata Maliszkiewicz

Scenografia: zespół i Maria Bitka

Muzyka: Kołysanka z filmu„Labirynt Fauna” Javiera Navarrete w wykonaniu Julii Maliszkiewicz i Roberta Warda

„Wioska była szara i smętna. Dookoła tylko góry i lasy, chmury i wiatr. Innych osad w okolicy nie było. Prawie nigdy nie przybywali do niej goście ani nie nawiedzali jej przygodni wędrowcy; trzydzieści, czterdzieści domków rozsianych po stoku zamkniętej doliny, wokół której wznosiły się strome góry. Tylko na zachodzie znajdowała się wąska przełęcz, a przez nią wiodła jedyna droga do wioski. Dalej jednak już się nie ciągnęła, bo nic już dalej nie było. Tutaj kończył się świat.

Z rzadka zjawiał się w wiosce jakiś wędrowny rzemieślnik albo drobny handlarz, a czasami po prostu zabłąkany żebrak. Żaden wszakże z wędrowców nie zabawił tu dłużej niż dwie noce, nad wioską bowiem ciążyło przekleństwo: zawsze panowała tu przedziwna, głucha cisza.

Nie muczała tu krowa, nie rżał osioł, nie świergotał ptak, pustego nieba nie przecinał klucz dzikich gęsi, a i mieszkańcy rozmawiali ze sobą niewiele – tylko wtedy, kiedy było to naprawdę konieczne. Zawsze, czy to dniem, czy nocą, słychać tu było jedynie szmer potoku, wypływającego z górskich lasów.

(…) Wiele już lat upłynęło, odkąd zniknęły z wioski i jej okolic wszelkie zwierzęta: krowy, konie i owce, gęsi, koty i śpiewające ptaki, psy, domowe pająki i króliki. Nie było tu bodaj małego szczygła. Nie ostała się choćby jedna rybka w strumyku. Bociany i żurawie omijały wąską dolinę w swoich wędrówkach. Od lat nie widziano tu tez najmniejszych żyjątek, płazów, a nawet pszczół, much albo mrówek, robaków, komarów ani ciem. Dorośli, którzy jeszcze je pamiętali, przeważnie woleli milczeć. Zaprzeczać. Udawać, że zapomnieli.” Amos Oz, ”Nagle w głębi lasu”, przeł. Leszek Kwiatkowski

Wystąpili: Karolina Misiorowska, Katarzyna Jaroszewicz, Zuzanna Żylińska, Emilia Maliszkiewicz, Paulina Czajor